Pielęgnacja

Cosmedica 2,5% Retinol Serum

Retinol jest składnikiem kosmetyków, który ostatnio przeżywa drugą młodość. Witamina A, bo o niej mowa, jest chyba jedyną substancją aktywną, która posiada klinicznie potwierdzoną skuteczność w zakresie stymulacji odnowy skóry, a co za tym idzie- spłyceniem zmarszczek, wyrównaniem kolorytu, wygładzeniem zmian potrądzikowych. Ja pierwszy raz zetknęłam się z nim w ampułce od Bandi- klik, a że apetyt rośnie w miarę jedzenia- tym razem postawiłam na coś silniejszego.

Tym sposobem stałam się posiadaczką serum z 2,5% stężeniem retinolu od Cosmedica Skincare.

O marce i dostępności

Cosmedica jest marką amerykańską, póki co niedostępną na rynku polskim. Oznacza to, że zakupu produktów musimy dokonywać przez stronę producenta, przez sklep iherb.com, albo też przez ebay. Dodatkowo z uwagi na to, że są to produkty sprowadzane spoza Unii Europejskiej musimy liczyć się z tym, że do każdej przesyłki zostanie doliczone cło i podatek VAT. Przykładowo, ja za zakupy o wartości 35,26$ (ok. 138zł) musiałam dopłacić 34zł z tytułu opłat dodatkowych. Jeśli chodzi o samą dostawę (zamawiałam z iherb), to mając na uwadze, że produkt leciał do mnie ze stanów, była ona zrealizowana błyskawicznie- po 6 dniach od zamówienia trzymałam przesyłkę w łapkach.

Założycielki Cosmedici wyznają filozofię stosowania prostych składów (patrząc na serum nie jestem tego taka pewna 😉 ), przystępnej ceny i wysokiej jakości składników. Ich produkty nie są testowane na zwierzętach, nie posiadają parabenów i mają w pełni wegańskie formuły.

2.5% Retinol Serum

Od producenta

Cosmedica Skincare 2,5% Retinol Serum jest produktem który ma zapewnić redukcję przebarwień, drobnych linii i zmarszczek. Maksymalna siła retinolu zawarta w produkcie, w połączeniu z kwasem hialuronowym, ma za zadanie stymulować produkcję kolagenu kolagen oraz wzmacniać nawilżenie skóry nawilżenie. Zawarta dodatkowo w serum witamina E poprawia koloryt i strukturę skóry.

Opakowanie, konsystencja, zapach i cena

Produkt zamknięty jest w szklanej buteleczce o pojemności 30ml, wyposażonej w dozownik i nakrętkę. Co do zasady do opakowania nie mam uwag za wyjątkiem faktu, że dozownik przestraszliwie pluje produktem. Wydobywanie serum jest o tyle upierdliwe, że dobrze jest zrobić nad wylotem małą łódeczkę z dłoni, żeby nie było potrzeby zbierać żelu ze ścian łazienki. Być może jest to felerny egzemplarz, niemniej daję znać, że takie coś ma u mnie ciągle miejsce.

Konsystencja produktu wprawiła mnie w lekką konsternację. Przyzwyczajona po Bandi do olejowej formuły retinolu, ciut niepewnie czułam się z tym, że tutaj mamy do czynienia z formułą wodnistą- żelową. Dodatkowo produkt błyskawicznie się wchłania, nie pozostawiając absolutnie żadnej warstwy. Serum nie posiada zapachu.

Produkt możemy złapać za 18$, czuli ok. 70zł (pamiętajcie o dodatkowych opłatach celnych).

Stężenie retionolu

Deklarowane przez producenta stężenie retinolu bardzo mnie zainteresowało. Z mojej wiedzy wynika bowiem, że maksymalnym dopuszczalnym stężeniem tego składnika w kosmetykach jest 1%. Jakim więc cudem producent deklaruje 2,5%? Czyżby oszustwo? Po odpowiedź na to pytanie udałam się do źródła i zapytałam bezpośrednio producenta. Odpowiedź przyszła bardzo szybko. Jak tłumaczy Cosmedica formuła 2,5% jest maksymalną dozwoloną dla tego typu retinolu, w przeciwieństwie do retinolu pochodzenia zwierzęcego, występującego w maksymalnych stężeniach do 1%. Formuła z aktywnymi składnikami, tj. kwasem hialuronowym, oczarem wirginijskiem, aloedem itp. jest oparta na składnikach roślinnych, a retinol zastosowany w produkcie jest syntetycznym składnikiem wegańskim. Oczywiście sprawdziłam tę informację. Faktycznie, syntetyczny roślinny retinol może być stosowany nawet w stężeniach dochodzących do 4-10% (w zależności od substancji z której go pozyskano).

Efekty stosowania

Czy fakt, że w produkcie mamy do czynienia z roślinnym retinolem oznacza, że taki retinol jest mniej skuteczny? Absolutnie nie. Co więcej mocno zdziwiła mnie moc produktu.

Producent zaleca stosowanie 1 pompki produktu na twarz i dekolt na noc. Przy skórze delikatnej stosowanie należy rozpocząć stosując serum co 3 noc, stopniowo zwiększając częstotliwość.

Ja jako zaprawiona w boju po używaniu 0,4% retinolu, stwierdziłam…pfff.. co trzecią noc?! Toż to ja będę stosowała codziennie. A no i zonk. Bo okazało się, że moja skóra wcale nie była tak „przyzwyczajona” jak myślałam i po 3-4 dniach stosowania pojawiło mi się delikatne łuszczenie (taki efekt może wystąpić naturalnie) i delikatnie podrażnienie twarzy. Pod palcami czułam delikatną tkliwość skóry. Te spostrzeżenia skutkowały tym, że przegrupowałam się i rozpoczęłam ponowne stosowanie po trzydniowej przerwie używając serum przez pierwsze dwa tygodnie- co trzecią noc, przez kolejne dwa co drugą. Teraz mogę stosować serum codziennie, ale szczerze? Nie czuję takiej potrzeby. Kosmetyk stosuję średnio 3-4 razy w tygodniu.

A na jakie efekty oprócz początkowego podrażnienia zauważyłam? Przede wszystkim skóra zaczęła mi się niesamowicie szybko regenerować. Wszelkie zmiany poStefanowe z nocy na noc stawały się mniejsze i bledsze. Posmarowane wieczorem drobne potówki i świeże mini-Stefany rano były o wiele mniejsze, albo w ogóle ich nie było. Rozjaśniła mi się również skóra na całej twarzy i szczególnie pod oczami. Nie zauważyłam wpływu kosmetyku na wzrost poziomu nawilżenia skóry, a wręcz przy stosowaniu retinolu muszę wspomagać się kuracjami nawilżającymi, które zwalczają mogący pojawić się przesusz. Do tego celu niezmiennie polecam Balancing Gel od Pyunkang Yul- klik.

Czy serum w jakiś sposób wpływa na zmarszczki? Pewnie tak, choć prawdopodobnie na te drobne, których ja nie mam. Jako posiadaczka solidnej lwiej zmarszczki mogę z ręką na sercu przyznać, ze jej głębokość nie uległa zmianie.

Czy warto?

Moim zdaniem retinol jest składnikiem, z którym każda rycząca trzydziestka powinna się. Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy- produkcja kolagenu spada po 25-30 roku życia, więc im szybciej wprowadzimy składnik stymulujący jego produkcję, tym później będziemy się cieszyły twarzą o wyglądzie wylewającego się budyniu. Po sobie widzę też, że to konkretne serum dało mi bardzo wymierne rezultaty, więc jak najbardziej je Wam polecam. Na uwagę zasługuje też skład samego serum, które oprócz retinolu zawiera żel hialuronowy, aloes, sporo ekstraktów roślinnych i olei, które nie stanowią jedynie „zapychaczy”, ale stanowią wartościowe składniki, wpływające na działanie samego serum.

Pamiętajcie jednak żeby ostrożnie wprowadzać nowe kosmetyki do swojej pielęgnacji. Szczególnie takie, które zawierają silne substancje aktywne.

Znacie jakieś produkty Cosmedici? A może stosujecie jakieś produkty z retinolem lub retinoidami? Dajcie znać w komentarzach 🙂

Skład INCI

Aqua (Water), Cassia Angustifolia Seed Polysaccharide (botanical hyaluronic acid), Hamamelis Virginiana Water (Witch Hazel), Glycerin (Kosher, Vegetable), Aloe Barbadensis Leaf Extract (Organic Aloe), Retinol, Triticum Vulgare Germ Oil (Wheat Germ), Simmondsia Chinensis Seed Oil (Organic Jojoba), Tocopheryl Acetate (Vitamin E), Camellia Sinensis Leaf Extract (Organic Green Tea), Resina Propoli Extract (Propolis), Centella Asiatica Extract (Organic Gotu Kola), Equisetum Arvense Extract (Horsetail), Taraxacum Officinale Extract (Dandelion), Geranium Maculatum Extract (Wild Geranium), Hydoxyethyl Ethylcellulose, Carrageenan Gum, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Ethylhexylglycerin

Może Ci się również spodobać....

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o