Pielęgnacja

Heatwave- sierpniowy LookFantastic Beauty Box

Tak się ostatnio dzieje, że na blogu pojawiają się głównie wpisy z zawartością pudełek subskrypcyjnych. Spokojnie, nie zmieniłam profilu bloga, po prostu aktualnie jestem w trakcie testowania sporej ilości nowości, o których nie chciałabym pisać dopóki nie wyrobię sobie zdania. Jeśli jesteście ciekawi pierwszych wrażeń i krótszych opisów, to serdecznie zapraszam na mojego instagrama- klik. Tam wpisy pojawiają się częściej. A teraz przejdźmy już do bohatera dzisiejszego wpisu. Na LookFantastic powiało falą gorąca, która przywiała do nas pudełeczko, a w nim 4 produkty pełnowymiarowe i dwa produkty w wersji mini.

Standardowo zaczniemy od pełnowymiarowych

Luxie 737 Tapered Highlighter Brush

Czyli innymi słowy pędzel do rozświetlacza. Jest to produkt- pewniak- zapowiadany w poprzednim pudełki- klik. Pędzel jaki jest, każdy widzi. Ten akurat ma długie i sprężyste, syntetyczne włosie. Daje bardzo delikatny efekt rozświetlenia i dla fanów błysku to niezły przyrząd do ćwiczenia mięśni ręki, bo trzeba się nim porządnie namachać żeby świecić światłem odbitym.

Cena: 130zł- szczerze, to nigdy bym za ten pędzel tyle monet nie zapłaciła, szczególnie od kiedy odkryłam pędzle z Elite.

Bellapierre Heatwave Highlighting Palette

Paleta pięciu rozświetlaczy, która z powodzeniem mogą robić też za róże i rozświetlajace bronzery. Szukałam tej palety na stronie producenta, ale oprócz serwisów aukcyjnych, nigdzie nie można jej znaleźć.

Co na szybko mogę o niej powiedzieć? Z pewnością do aplikacji potrzeba małego pędzelka, chyba, że macie zamiar pocierać wszystkie kolory na raz. Nie jestem fanem tego typu podania rozświetlaczy. Jeśli zaś chodzi o same rozświetlacze, to są one baaardzo delikatne i dają subtelnym lekko satynowy blask. Na co dzień będą ok.

Cena sugerowana to £29.99 (ok 138zł), na ebayu można ją kupić za ok. £24 (ok. 110zł). Jak dla mnie, to wystarczy przejść się do Rossmana albo do Natury i spokojnie kupicie tam sobie lepszy rozświetlacz za ułamek tej ceny.

Rituals Rituals of Holi Body Cream 100ml

Balsam do ciała na widok którego piszczałam jak dziecko. Uwielbiam zapachy Ritualsa i choć uważam, że skład nie jest warty wysokiej ceny, to jednak używanie ich produktów, ze względu właśnie na nuty zapachowe, sprawia, że niesamowicie się przy tym relaksuję. ‚Ten konkretny gagatek ma cudną nutę słodkiego anturium, któremu świeżości dodaje nuta różowego grejpfruta.

Koniecznie przewąchajcie produkty Rituals przy okazji wizyty w Douglassie lub Sephorze- to uczta dla nosa.

Cena za 100ml- 30zł

Skład INCI:

aqua/water, cetearyl alcohol, glycerin, caprylic/capric triglyceride, propylheptyl caprylate, helianthus annuus (sunflower) seed oil, undecane, parfum/fragrance, tridecane, tocopherol, allantoin, ubiquinone, tocopheryl acetate, centella asiatica extract, anthurium andraeanum flower extract,citrus paradisi (grapefruit) fruit extract, glyceryl stearate, ceteareth-12, cetyl palmitate, ceteareth-20, isohexadecane, propylene glycol, sodium polyacrylate, caprylyl glycol, butylene glycol, carbomer,

Natura Herb Infused Sheet Mask

Ostatni produkt pełnowymiarowy, czyli maska w płachcie, która ma zapewniać nawilżenie, rozświetlenie cery i zwężenie porów. Czy coś robi- nie wiem, jeszcze jej nie otworzyłam. Po pojemności (22ml) widzę, że będzie miała sporą ilość esencji. Oceny w internecie zbiera dobre, więc pewnie w ciemno pojedzie ze mną na wakacje.

Cena ok 25zł

Teraz przejdźmy do produktów mini, które wcale takie małe nie są

Doucce Luscious Lip Stain In 1,75ml

Matowa pomadka w płynie w cudnym kolorze brzoskwini- Holiday Getaway (na zdjęciu u góry wyszedł róż… widocznie za słabo doświetliłam, ale na swatchach widać właściwy kolor). Pomadka ma bardzo przyjemną konsystencję i rewelacyjną pigmentację. Nie wiem czy to tylko moje szczęście, ale matowe pomadki w jasnych kolorach strasznie się u mnie maziają i dają kiepskie krycie. Ta wręcz przeciwnie, przeciągnięcie małej ilości to 100% krycia w kryciu+ uczucie komfortu, że nie nałożyliśmy na usta sporej warstwy betonowej wylewki. Dodatkowo jest całkiem trwała na ścieranie i z łatwością zmywa się olejkiem do demakijażu. Jak dla mnie bomba. Jedyny minus- pomadka ma ciepłe podtony, więc może zażółcać zęby.

Cena za 6g – ok. 100zł, cena za 1,75ml- ok. 30zł.

James Read 1 Hour Glow Mask Face & Body

Mój święty grall tego pudełka. Zawsze podobała mi się zdrowa opalenizna, ale jako posiadaczka cery bladej, wrażliwej i piegowatej, taki odcień skóry pozostawał w strefie moich marzeń. Do czasu aż odkryłam nieśmierdzące i nieżółcące skóry samoopalacze, dzięki którym moje życie nabrało blasku 😛 . Pisałam już na Instagramie o moim odkryciu firmy MineTan, która zafundowała mi cudną opaleniznę ciała, tym razem miałam okazję użyć inaczej działające cudo. Tak, już użyłam 🙂 .

Mowa o samoopalaczu, który w zależności od długości pozostawania na skórze stopniuje efekt opalenizny, od lekkiego (30min), przez średni (60 min) do a’morda solare (90min). Poniżej zobaczycie zdjęcie na mojej ręce, na której pozostawiłam produkt na ponad 3h. Tak kończy się niedoczytanie instrukcji i zrobienie sobie drzemki (nie róbcie tego w domu 😉 ). Po upływie 5 dni, bo samoopalacza użyłam 8.08 a dziś jest 12.08, dalej mam na ręku widoczną plamę- mogę więc spokojnie stwierdzić, że jest trwały ;P . Użyłam go na też na twarzy i tam położony cienką wartą i trzymany godzinę, dał mi cudny, lekko złotawy błysk skóry.

Jeśli chodzi sam produkt, to ma on konsystencję gęstego żelu, który nie spływa i nie przecieka przez palce. Łatwo się rozprowadza i szybko wchłania do matu. Nie śmierdzi. Trzeba jednak bardzo uważać za aplikacją, bo ze względu na znaczną moc, może zrobić plamy. Jest bardzo wydajny- używany na twarz, szyję i dekolt, w pojemności 25ml, spokojnie starczy chyba na rok.

Cena za 200ml- ok. 150zł, cena za 25ml- ok. 20zł

Sneak Peek

Kolejna- urodzinowa- edycja pudełka będzie miała na pokładzie żel do mycia ciała od Molton Brown z nutami zapachowymi pomarańczy i bergamotki. Przyznam, że choć uwielbiam te zapachy, to jednak trochę smutłam, że będzie to produkt do mycia, do których nie przykładam na co dzień dużej uwagi. Niemniej liczę na to, że edycja wrześniowa zaskoczy mnie specjalnie dobraną zawartością.

Podsumowanie

Kolejne pudełeczko i z ręką na sercu mogę powiedzieć, że większość zawartości bardzo mi się podoba. Jak produkty przedstawiają się cenowo? LookFantastic deklaruje wartość ponad 350zł, ja doliczyłam się 345zł.

Jak Wam się podoba zawartość?

Może Ci się również spodobać....

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o