Pielęgnacja

be organic- Serum po oczy makadamia i centella

Długo zajęło mi zbieranie się do nowego wpisu, ale mam na to swoje usprawiedliwienie- testowałam. Nie chcę na blogu zamieszczać recenzji produktów po ich kilkukrotnym użyciu, bo już nie raz zdarzyło mi się w trakcie używania zmienić zdanie o 180 stopni. Dlatego też na kolejny wpis nie będący denkiem i unboxingiem LookFantastic trochę trzeba było poczekać. No ale udało się i przychodzę z kolejnym podsumowaniem. Tym razem wzięłam się za serum pod oczy od Be Organic. Ciekawi? Zapraszam dalej.

Od producenta

Lekkie serum pod oczy i na górną powiekę, którego cenne składniki aktywne zadbają o elastyczność, poziom nawilżenia i napięcie Twojej skóry. Produkt ten doskonale nawilża, odżywia i hamuje procesy starzenia skóry. 

Składniki aktywne:

  • Olej makadamia – zawiera witaminy A, E i B, spowalnia procesy starzenia, jest świetnym antyoksydantem, bardzo dobrze tolerowany przez skórę, nawet alergiczną, poprawia elastyczność skóry, ujędrnia
  • Ekstrakt z wąkroty azjatyckiej (centelli) – stymuluje skórę do produkcji kolagenu, działa przeciwobrzękowo, likwiduje cienie pod oczami, wzmacnia naczynia krwionośne, pozostawia skórę gładką 
  • Olej jojoba – mocno nawilża i wygładza, przyjazny skórze dzięki zbliżonej budowie do ludzkiego sebum
  • Pullulan – filmotwórczy polisacharyd naturalnego pochodzenia, wzmacnia barierę ochronną skóry, poprawia napięcie skóry
  • Ekstrakt z liści paproci – tworzy cieniutką sieć na powierzchni skóry napinając ją i zwalczając zwiotczenie skóry, uelastycznia i liftinguje

Sposób użycia:

Nałóż punktowo na okolice oka palcem serdecznym, a pozostałość rozsmaruj na opuszkach palców. Dalej wykonaj delikatny masaż okrężnymi ruchami, od zewnętrznego do wewnętrznego kącika oka (ruchem przeciwny do kierunku wskazówek zegara). Na koniec ruchem fortepianowym oklep mięsień okrężny oka w tym samym kierunku, aby pobudzić mikrokrążenie i przyspieszyć wchłonięcie produktu.

Opakowanie, konsystencja, zapach i cena

Produkt zapakowany jest w nieprzeźroczystą, plastikową butelkę o pojemności 50ml, która dodatkowo wyposażona jest pompkę. Jak na produkt pod i nad oczy jest to wręcz gigantyczna pojemność.

Konsystencja samego produktu jest żelowata, zwarta, ale nie ciężka. Serum jest zdecydowanie bardzo wydajne, a jedna pompka produktu to ilość zdecydowanie za duża jak na pojedynczą aplikację na okolice oczy. Mazidło szybko się wchłania… z wielkim ale… bo jednak nie do końca. Serum zostawia na powierzchni skóry warstwę, która się roluje. Być może jest to wina Sclerotium Gum – oleju z drzewa sandałowego, który jest używany jako naturalny składnik żelujący, niemniej faktem jest, że produkt oddziela mi się od skóry. Żeby nie było, serum roluje się u mnie zawsze, niezależnie od tego czy nakładam je na gołą skórę, na tonik, czy inne serum. Nie ma znaczenia też ilość produktu, bo produkt roluje mi się nawet przy użyciu mikro ilości, z tą różnicą, że mniej produktu= mniej zrolowanych kuleczek.

Zapach samego produktu jest znikomy. Porównałabym go do zapachu zmoczonego kartonu. Jest on bardzo lekki i niezbyt przyjemny, ale przy kosmetykach naturalnych wolę żeby produkt nie pachniał, bądź pachniał nieatrakcyjnie, niż żeby był sztucznie aromatyzowany.

Serum możemy w regularnej cenie złapać za 50zł.

Moja opinia

Na testowanie tego produktu poświeciłam kilka miesięcy. Próbowałam, odstawiałam go i wracałam, bo myślałam, że może nie ta pora roku, może jednak nie lubi się z innymi moimi kosmetykami, może źle go używam.

Dla wyjaśnienie moja skóra pod oczami jest raczej w typie normalnym, z okresowymi tendencjami do przesuszania się. Dodatkowo przy nosie jest czasami robi się wrażliwa i po przesuszeniu jest skłonna do podrażnień. Nie mam problemu z opuchnięciem oczu (chyba, że jestem tragicznie niewyspana), obcy mi jest również przez 350 dni w roku problem podkrążonych oczu.

Niestety, pomimo stosowania chyba wszystkich możliwych kombinacji użycia serum, w mojej ocenie jest to bubel, o czym donoszę z przykrością, bo bardzo podobał mi się skład tego kosmetyku. Sposób zachowywania się produktu na skórze absolutnie dyskwalifikuje go z użycia. Nie jestem w stanie powstrzymać rolowania produktu, co sprawia, że jako produkt na dzień, stosowany pod makijaż już podczas aplikacji odkleja się razem z podkładem. Stosowany w czasie dni bez makijażu, lub na noc, po 2-3 godzinach sam z siebie roluje mi się na powiekach i pod oczami.

Podczas prób stosowania nie zauważyłam też uelastycznienia skóry, wzrostu nawilżenia czy napięcia, pomimo, że „coś” w tą skórę się jednak wchłonęło…

Z tego też względu serum puściłam w świat. Jeśli osoba, która go ode mnie dostała będzie miała o nim inne zdanie z pewnością zaktualizuję wpis o jej przemyślenia.

I to tyle ode mnie. Jeśli używałyście/ liście serum z innym rezultatem zostawcie proszę komentarz, bo może to tylko ja mam problem z tym produktem. Do poczytania następnym razem 🙂

Skład INCI:

Aqua, Propanediol, Glycerin, Dicaprylyl Carbonate, Simmondsia Chinensis Seed Oil*, Isoamyl Laurate, Lysolecithin, Sclerotium Gum, Sodium Levulinate, Ribose, Macadamia Integrfolia Seed Oil, Xanthan Gum, Pullulan, Cyathea Cumingii Leaf Extract, Sodium Anisate, Citric Acid, Sodium Phytate, Centella Asiatica Extract*, Glyceryl Caprylate, Cinnamic Acid, Levulinic Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Alcohol, Tocopherol

Może Ci się również spodobać....

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o