Uncategorized

Styczniowy LookFantastic Beauty Box- Revive

Przyszedł styczeń i pomimo, że jako takiej zimy nie ma, to jest już pierwszy w tym roku Beauty Box od LookFantastic. Tym razem zawartość pudełka ma nam zapewnić odmłodzenie i naładować energią. Jak im wyszło? Czytajcie dalej 🙂

W styczniowym pudełku czeka na nas 7 produktów- trzy pełnowymiarowe i cztery miniarury.

Produkty pełnowymiarowe

Glov Moon Pads – 3 płatki

Płatki kosmetyczne wielokrotnego użytku, stworzone specjalnie dla kobiet, które preferują tradycyjną metodę demakijażu oraz mają dość bawełnianych wacików, skutecznie wypełniających ich łazienkowy kosz.

GLOV Moon Pads to 3 waciki w energetycznych, w pastelowych kolorach, które zmywają makijaż tylko przy użyciu wody lub ulubionych kosmetyków do demakijażu.

Włókna GLOV są hipoalergiczne oraz bezpieczne dla każdego rodzaju skóry. Dla dodatkowej wygody, mogą być prane w pralce. Jeden płatek zastępuje nawet do 150 zwykłych płatków kosmetycznych.

A co jeśli chodzi o faktyczne zmywanie makijażu? Płatki są bardzo mięciutkie i przyjemne w dotyku… i na tym się kończą moje zachwyty.

Nie jestem wielbicielką wszelkiego rodzaju tekstylnych zmywaków do twarzy, którymi trzeba pocierać twarz, i które później trzeba doszorować z resztek makijażu. Szczególnie ta metoda nie sprawdza się przy użyciu olejków do demakijażu, które nie łączą się z wodą.

Jeśli jednak używacie wacików i chcecie być bardziej eko, to możecie rozważyć zakup takich płatków, choć osobiście polecałabym gąbkę konjak.

Cena: 24,90zł

Lord & Berry Ultimate Lip Liner w kolorze Nude

Konturówka Ultimate Lip Liner to prawdziwie wszechstronny produkt. Jest łatwy w obsłudze, odżywia i chroni wrażliwe wargi. Nadaje się do konturowania, ale także do wypełniania warg i rozcierania kolorów.

I z tym opisem się zgodzę, faktycznie kredka ma przyjemną, kremową konsystencję, która ładnie się rozprowadza i ma dobre krycie koloru. Ja jednak z kredkami z pudełek LookFantastic mam taki problem, że są to zwykle kolory nude w żółtej tonacji, która zażółca zęby i nieciekawie komponuje się z moimi piegami. No i oprócz tego trzeba ją temperować, co dla mnie jest warunkiem wykluczającym, gdyż zwyczajnie nie cierpię tego robić i patrzeć jak część kredki leci z wiórkami do śmietnika.

Jeśli jednak zaciekawił Was ten produkt, to z tego co widziałam występuje on w piętnastu kolorach, z których większość naprawdę ciekawie się prezentuje.

Cena: ok. 64zł

Australian BodyCare Tea Tree Oil Blemish Stick 9 ml

Czyli nic innego jak olejek z drzewa herbacianego. Ale nie taki czysty, bo rozrobiony w alkoholu i oleju rycynowym. W składzie znajdziemy też ekstrakt z rumianku, panthenol czy glicerynę.

Czy działa? Trochę podsusza, ale skóry Wam nie wyleczy, bo nie jest to lekarstwo, tylko wspomagacz.

Jeśli mam być szczera, to za opakowanie z rolką i jego zawartość nie zapłaciłabym aż tyle. Szczególnie, że w każdej aptece znajdziecie czysty olejek herbaciany za ok. 10zł.

Cena: ok 60zł

Mini wersje

Mio Skincare Boob Tube + 30 ml

Odmładzająca kuracja do biustu.
Zawiera hydrochinon, witaminy i przeciwutleniacze, aby zneutralizować wolne rodniki. Zapobiega utracie kolagenu, przy jednoczesnym wspieraniu odnowy komórkowej Z dodatkiem olejków z wiesiołka, słodkich migdałów i awokado by poprawić elastyczność skóry. Wzbogacony wyciągiem z kozieradki o działaniu wzmacniającym i ochronnym.
Zapewnia miękką, gładszą, ujędrnioną, wymodelowaną i młodziej wyglądającą okolicę biustu.

Co prawda nie wierzę w aż taki podział kosmetyków do każdej części ciała, ale muszę przyznać, że ten produkt bardzo przyjemnie się stosuje. Na pokrycie szyi i dekoltu wystarczają dwie pompki. Produkt ma kremową, ale lekką konsystencję, która szybko się wchłania. Oprócz tego ma cudny świeży, ale nie sianowaty zapach. Jeśli zaś chodzi o samą skuteczność, to mojej skórze dekoltu nic nie dolega, szczególnie od czasu kiedy zaczęłam się szczotkować- ale o tym kiedy indziej, niemniej, produkt przyjemnie nawilża i wygładza skórę. Skład ma też obiecujący.

Cena za 100ml- ok. 150zł, cena za 30 ml- ok. 45zł

Skład INCI:

Aloe Barbadensis Leaf Juice, Caprylic/Capric Triglyceride, Isoamyl Laurate, Methyl Glucose Sesquistearate, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Cetyl Alcohol, Cyclopentasiloxane, Aqua, Butyrospermum Parkii Butter, Caprylhydroxamic Acid, Glyceryl Caprylate, Sodium Stearoyl Glutamate, Silybum Marianum Extract, Angelica Polymorpha Sinensis Root Extract, Camellia Sinensis Root Extract, Taraxacum Officinale Extract, Oenothera Biennis Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Squalane, Ubiquinone, Tocopheryl Acetate, Olea Europaea Fruit Oil, Persea Gratissima Oil, Sodium PCA, Sodium Palmitoyl Proline, Nymphaea alba flower extract, Sodium Lactate, Hyaluronic Acid, Centella Asiatica Leaf Extract, Morus Alba Bark Extract, Hibiscus Sabdariffa Flower Extract, Cucumis Sativus Seed Extract, Parfum, Sodium Hydroxide, Limonene, Linalool, Citral, Citronellol, Evernia Furfuracea Extract.

Ecooking Moinsturising Serum 10ml

Serum do twarzy, które optymalizuje nawilżenie skóry i pozostawia skórę widocznie nawilżoną, bez tłustego filmu. Dla każdego rodzaju skóry.
Główne składniki:
Kwas hialuronowy (wysoka zawartość) rewitalizuje zewnętrzne warstwy skóry, dzięki czemu wyglądają i stają się bardziej miękkie, gładkie i rozświetlone. Działa odmładzająco, wygładzając drobne zmarszczki.

Serum ma żelową, lekko lejącą się konsystencję o specyficznym, lekko ziemistym zapachu. Szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy. Produkt ma całkiem niezły skład, choć obiecywanego kwasu hialuronowego w nim nie widzę. Ponownie- za tą cenę można dostać coś lepszego.

Cena za 20 ml – ok. 200zł, cena za 10 ml ok. 100zł

Skład INCI:

Aqua, Propanediol, Glycerin, Sodium PCA*, Xanthan Gum, Sodium Levulinate, Pseudoalteromonas Ferment Extract, Potassium Sorbate, Caprylyl Glycol, Phenoxyethanol, Citric Acid, Hydrolyzed Wheat Protein, Ethylhexylglycerin, Hydrolyzed Soy Protein, Butylene Glycol, Lecithin, Glucose, Carrageenan, Tripeptide-10 Citrulline, Carbomer, Triethanolamine, Tripeptide-1 = organic · * = natural

Sebastian Professional Dark Oil Lightweight Shampoo and Conditioner 2×50 ml)

Lekki szampon z dodatkiem specjalnej mieszanki olejków. Szampon oczyszcza włosy, zapewnia im pełnię i blask, nie obciążając włosów. Użyj lekkiego szamponu Dark Oil w połączeniu z odżywką lub maską Dark Oil, olejkiem do stylizacji i pachnącą mgiełką, aby włosy były trzy razy gładsze.

Lekka odżywka nasycona specjalną mieszanką olejków. Sprawia, że włosy stają się miękkie, łatwe do ułożenia, lekkie i pełne. Używaj lekkiej odżywki do włosów Dark Oil w połączeniu z szamponem Dark Oil, olejkiem do stylizacji i pachnącą mgiełką, aby włosy były trzy razy gładsze. Odpowiednia do wszystkich rodzajów włosów.

Jedyne co mogę powiedzieć o tych produktach to to, że pięknie pachną. Nie miałam okazji jeszcze ich używać, gdyż ostatnio pod prysznicem stoją produkty z mojej ostatniej recenzji- Greenini

Cena szamponu za 50ml- ok 20zł

Cena odżywki za 50ml – ok. 20zł

Sneak Peek

Co nas czeka w lutym? Na pewno olejek do ciała od ESPA. Szkoda tylko, że o pojemności 15ml, bo bardzo się polubiłam z olejowaniem ciała. Kto wiem, może jak się wybitnie z nim polubię, to kupię większą pojemność.

Podsumowanie

Pomimo lekkiej wtopy kolorystycznej pudełko bardzo mi się podoba. Po ponad pół roku subskrybowania mogę śmiało stwierdzić, że LookFantastic w dalszym ciągu trzyma poziom.

Jak przedstawia się wartość styczniowego pudełka? LookFantastic jej nie deklaruje, ja doliczyłam się ok. 333,90zł, czyli chyba jak do tej pory jest to chyba rekord.

Do poczytania kolejnym razem

Może Ci się również spodobać....

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o