Pielęgnacja, Podstawy

Bandi Gold Philosophy

Sporo mogliście już przeczytać na moim blogu wpisów poświęconym kosmetykom zawierającym retinol. Część z Was pewnie wie jednak, że złota trójka aktywnych substancji to nie tylko osławiona witamina A i jej pochodne. O jakich składnikach mowa? O zyskującej popularność witaminie C i peptydach. I te ostatnie są tematem mojego dzisiejszego bazgrolenia.

Na wstępie wypadałoby wprowadzić wszystkich w to czym właściwe są osławione peptydy, a są one niczym innym jak organicznymi związkami chemicznymi, które powstają z połączenia dwóch lub więcej cząstek aminokwasów- czyli białek.Peptydy wykorzystywane w kosmetyce można podzielić na 3 rodzaje:

  • peptydy sygnałowe, które aktywizują produkcję włókien podporowych skóry.
  • peptydy transportujące, których zadaniem jest przenoszenie aktywnych składników do najgłębszych warstw skóry
  • neuropeptydy które są odpowiedzialne za rozluźnianie mięśni odpowiadających za powstawanie tak zwanych zmarszczek mimicznych.

Jeśli temat Was zaciekawił, to polecam zapoznać się z filmem stworzonym przez zespół Bandi.

Gold Philosophy

Choć sama nazwa linii Bandi może być myląca, to właśnie w jej składzie znajdziemy różnego rodzaju peptydy, które mają tak cudowny wpływ na naszą skórę (choć i złoto koloidalne się znajdzie, o czym niżej 😉 )

W skład linii wchodzą cztery nowe produkty oraz trzy już dostępne od jakiegoś czasu. Ponieważ miałam okazję testować tylko nowości, to na nich się skupimy.

Co wchodzi w skład nowej części Gold Philosophy?

Peptydowy booster redukujący zmarszczki

Luksusowy, profesjonalny reduktor zmarszczek o lekkiej, żelowej konsystencji. Zawiera 3 rodzaje zaawansowanych technologicznie peptydów niezwykle skutecznych w pielęgnacji przeciwstarzeniowej. Poprawia jędrność, elastyczność i kontur twarzy. Preparat skutecznie redukuje widoczność wszystkich typów zmarszczek, wpływa zarówno na ich długość jak i głębokość.

Peptydowy eliksir odmładzający

Luksusowy, profesjonalny, odmładzający eliksir typu „all-in-one”, który natychmiast przywraca cerze promienny i zdrowy wygląd. Zawiera rewitalizujące złoto koloidalne oraz technologicznie zaawansowane peptydy niezwykle skuteczne w pielęgnacji przeciwstarzeniowej. Optycznie spłyca zmarszczki, poprawia jędrność, redukuje objawy fotostarzenia, zmniejsza widoczność rozszerzonych tzw. porów skóry oraz poprawia kontur twarzy. Wyjątkowa formuła pozostawia skórę nawilżoną, aksamitną w dotyku i wypoczętą. Doskonały także jako baza pod makijaż.

Peptydowy krem odmładzający do twarzy, szyi i dekoltu

Luksusowy, profesjonalny krem intensywnie regenerujący o kompleksowym działaniu odmładzającym. Zawiera technologicznie zaawansowane peptydy niezwykle skuteczne w pielęgnacji przeciwstarzeniowej oraz rewitalizujące złoto koloidalne. Wyjątkowa, bogata formuła pozostawia cerę doskonale nawilżoną, aksamitną i miękką w dotyku. Natychmiast redukuje widoczność zmarszczek.

Peptydowy krem odmładzający pod oczy

Luksusowy, profesjonalny krem intensywnie regenerujący o silnym działaniu ujędrniającym i przeciwzmarszczkowym. Zawiera technologicznie zaawansowane peptydy niezwykle skuteczne w pielęgnacji przeciwstarzeniowej. Złoto koloidalne rewitalizuje skórę a olej abisyński działa odżywczo.

Opakowanie, cena

Od czego mogłam zacząć, jak nie od opakowania, które po prostu jest przecudne. Pojemniki, w których znajdują się kremy, jak w większości produktów Bandi, pozwalają nam na beztlenowe wydobycie kremów, co ogranicza ewentualne zanieczyszczenie produktu (nie wkładacie paluchów w krem). Opakowania typu airless, bo on nich mowa, tak jak w przypadku ich koleżanek z linii Anti Aging + są wykonane z grubego plastiku, którego wewnętrzna warstwa jest nieprzeźroczysta, przez co kontrolować zużycie można jedynie na „czuja”. Dodatkowo zatyczka każdego z pojemniczków ozdobiona jest elegancką koronką, przez co cały zestaw bardzo okazale prezentuje się na łazienkowej półce.

Za poszczególne produkty serii, bez uwzględnienia promocji musimy zapłacić:

  • Peptydowy booster redukujący zmarszczki 30ml – 119zł
  • Peptydowy eliksir odmładzający 30ml – 119zł
  • Peptydowy krem odmładzający do twarzy, szyi i dekoltu 50 ml – 96zł
  • Peptydowy krem odmładzający pod oczy 30ml – 79zł

Konsystencja i zapach

Ponieważ mamy do czynienia z czterema różnymi produktami, których konsystencja znacznie się od siebie różni, stwierdziłam, że najlepiej będzie pokazać Wam jest wszystkie w zastawieniu, tak więc- oto one:

od lewej eliksir, krem pod oczy, booster i krem do twarzy, szyi i dekoltu

Eliksir

Pierwszy z produktów ma bardzo lekką, szybko wchłaniającą się konsystencję, która nie pozostawia lepkiej warstwy. Idealnie nada się dla osób, które poszukują kremu na rano, a nie dysponują o tej porze dnia zbyt dużą ilością czasu. Pomimo posiadania lekko żółtawej konsystencji produkt jest całkowicie bezbarwny na cerze. Produkt, tak jak kolega trzy i cztery, ma średnio- intensywny kosmetyczno- kwiatowy zapach, w których zakochacie się od pierwszego niuchnięcia.

Krem pod oczy

Krem pod oczy jest produktem, który nazwałabym „pomiędzy”. Jego konsystencja to coś więcej niż lotion, coś mniej niż zwykły krem. I nie jest to absolutnie pejoratywne znaczenie. Przez taką konsystencję będzie on zapewniał lekkie nawilżenie i właściwy podkład pod korektor, ale też poradzi sobie z wieczorną regeneracją wrażliwej skóry pod oczami. Krem ma konsystencję średnio-lekkiego kremu, który dość szybko się wchłania, pozostawiając na skórze delikatną warstewkę. Nie roluje się w zmarszczkach i nie powoduje przesuwania podkładu. Jako jedyny z produktów serii nie pachnie (a przynajmniej ja nie czuję zapachu).

Booster

Trzeci z produktów to jest dopiero torpeda wchłaniania. Nie skończycie go nakładać, a skóra już wypije go do ostatniej kropelki. Booster ma leciutką, żelową konsystencję, która jest świetnym zamiennikiem serum, czyli stosujemy go po tonizowaniu, a przed kremem właściwym. Produkt bardzo przyjemnie się rozprowadza i zauważyłam, aby z gryzł się w mojej pielęgnacji z jakimkolwiek produktem, co mogłoby skutkować na przykład rolowaniem się wierzchniej warstwy.

Krem do twarzy, szyi i dekoltu

No i ostatni gagatek, czyli krem – od czubka głowy- po pępek ;P . Trochę się nabijam, ale jest w tym prawda i słuszności 😉 , bo jednak pielęgnacja nie powinna się kończyć na linii szczęki. Czwarte mazidło to już poważna sprawa. Ma gęstą i tłustawą konsystencję, która chyba jedynie dla wysuszonych na wiór będzie się nadawała jako krem na dzień. Na mojej normalno- przetłuszczającej się, ale i miejscami odwodnionej skórze, produkt pozostawia dużą warstwę okluzyjną, która zapewnia mi przyjemne nawilżenie przez całą noc, chroniąc jednocześnie przed ubytkiem wilgoci ze skóry.

od lewej eliksir, krem pod oczy, booster i krem do twarzy, szyi i dekoltu

Działanie

To jest to miejsce, do którego wrócę za kilka miesięcy, żeby opowiedzieć Wam jak każdy z produktów działa po dłuższym stosowaniu. Na razie mogę podzielić się z Wami moimi wrażeniami z kilkutygodniowych testów, które wypadły bardzo pozytywnie i nie ukrywam, dwa produkty są moimi szczególnymi ulubieńcami.

Jak możecie się pewnie domyślić, piszę tutaj o tych dwóch nietypowych produktach, których nie spotykamy często w innych seriach kosmetycznych – boosterze i eliksirze. Oba produkty używam codziennie, niezależnie od tego czy nakładam make-up czy nie. Eliksir jest moim szybkim kremem na dzień, któremu niestraszny żaden podkład, nawet ten matujący. Zapewnia przyjemne uczucie nawilżenia, pomimo niskiej wilgotności powietrza, z którą się zmagam od początku roku. Ciekawa jestem jak poradzi sobie wiosną, kiedy z podkładów płynnych przejdę na minerały.

Booster jest u mnie dodatkowym krokiem pielęgnacji, które zastępuje serum, albo też poprzedza te bogatsze w konsystencji. Stosuję go rano i wieczorem, i zawsze nakładam na niego inny produkt- rano eliksir, a wieczorem albo peptydowy krem, albo kremową kurację z retinolem. Myślałam, że ze względu na konsystencję nie będę odczuwała dużej zmiany w użytkowaniu tego produktu, gdyż z żelami nigdy nie było mi po drodze, ale po kilku tygodniach zauważyłam, że odwodnienie mojej skóry zmniejszyło się, co widzę chociażby po spłyceniu zmarszczek na czole, które pojawiają mi się, gdy moja skóra traci wilgoć.

I to na tyle ode mnie na dzisiaj, dajcie koniecznie znać, czy używacie jakichś kosmetyków z peptydami i do zobaczenia w tym wpisie za kilka miesięcy

dav
0 0 vote
Article Rating

Może Ci się również spodobać....

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments