Pielęgnacja koreańska

Swanicoco Biologia Stem Cell Radiance Cream

Zdarzyło Wam się, że jakiś kosmetyk miał wręcz oszałamiająco dobry skład, był przeznaczony dla Waszego typu skóry, a jednak efekty jego stosowania były jakieś takie meeeh? Czyżbym trafiła na ewidentnego reprezentanta tej grupy.

Ale od początku

O mojej miłości do kosmetyków koreańskich nie muszę chyba już nikomu mówić. Uwielbiam azjatyckie podejście do pielęgnacji skóry, składniki aktywne, które jako pionierzy wprowadzają, formuły, łączenia tekstur, a nawet design samych opakowań. I oczywiście zdarzają się tam produkty lepsze i gorsze, ale jednak o wiele łatwiej jest znaleźć na koreańskim rynku kosmetyki lepiej dopasowane do danego typu cery, które będą zawierały multum cudnie działających składników aktywnych i w dodatku jeszcze nie ogołocą nam kieszeni.

Dodatkowo, zarówno nasze polskie sklepy jak i aukcje na ebayu oferują mnóstwo promocji, dzięki czemu nawet te droższe specyfiki można dostać w bardzo korzystnej cenie. Takim sposobem stałam się za ułamek kwoty, właścicielką kremu, który w regularnej cenie kosztuje ok 300zł, a na malezyjskim rynku można złapać go za ok 220 RM, czyli około 200zł. Ja zapłaciłam za niego szalone 74,50 zł 😀

O Swanicoco

Swanicoco to koreańska naturalna linia produktów do pielęgnacji skóry, która szczyci się opatentowanymi składniki pochodzenia naturalnego i nano-fermentowanymi preparatami, wykorzystujące naturalne ekstrakty zamiast szkodliwych składników. Wszystkie preparaty wykorzystują najnowsze składniki, takie jak Astraxan, wydzielinę ślimaków, fermentację ryżu, ludzkie oligopeptydy, fermentowane kultury komórkowe żeń-szenia i hydrolizowanego kolagenu. Sing Chun-sun zaczął wytwarzać proste domowe produkty, które stały się dużą międzynarodową firmą pomagającą wielu osobom z wrażliwością skóry.

Do rzeczy

Biologia Stem Cell Radiance Cream według producenta to preparat, który ma właściwości odmładzające, minimalizuje zmarszczki i przeciwdziałające pojawianiu się nowych. Skutecznie wzmacnia elastyczność skóry, optymalizuje równowagę hydro-lipidową, wygładza teksturę skóry. Przywraca witalność, nawilża i oczyszcza. Wyrównuje cerę i pomaga radzić sobie z problemami starzenia się skóry (suchość, pigmentacja itp.), Zwiększa zdolność skóry do zatrzymywania wody. Wzmacnia ściany naczyń krwionośnych, pomaga eliminować toksyny i nadmiar płynu z komórek.
Wyciąg z korzenia żeń-szenia zawiera duże ilości aminokwasów i witamin, chroni skórę, pomaga zmniejszyć stan zapalny i poprawia skórę.
Kompozycja ziołowa + kompleks peptydowy skutecznie wpływają na elastyczność skóry, działa odmładzająco.

Patrząc na składniki preparatu (lista na dole wpisu) w 100% uwierzyłam w zbawienne właściwości kremu. Co więc poszło nie tak? Zaraz do tego przejdziemy.

Opakowanie, konsystencja i zapach

Krem ma standardową pojemność 50 ml. Mazidło zapakowane jest w plastikowy słoiczek, który od wewnątrz jest srebrny, a jego zewnętrzna warstwa jest przeźroczysta, przez co sprawia wrażenie szklanego albo takiej bryłki lodu. Jednym słowem jest cudny.

Sam produkt ma zaś konsystencję przedziwną, bardzo gładką, niby jest to ciężki krem, jednak przy kontakcie ze skórą robi się trochę leisty. Czuć jednak na skórze jego bogatą konsystencję, bo co jak co, ale trzeba przyznać, krem jest napakowany wręcz po brzegi składnikami aktywnymi.

Zapach produktu określiłabym jako średniointensywny, ale w dolnej granicy tego określenia. Przebijają się wyraźnie delikatne nuty olejku z gorzkiej pomarańczy, który znajduje się na dole składu, więc można domniemywać, że producent nie przemycił żadnych sztucznych aromatów.

Przechodzimy do dzieła

No dobra, czas się przyznać, początek wpisu nie do końca odzwierciedla prawdę, a moje meeh odczucia wynikały głównie z niewłaściwego używania kremu. O co się cały problem rozbija? O bogaty skład produktu. Od kiedy rozpoczęłam świadomą pielęgnację, jak Shrek- uwieeelbiam warstwy :). Mój wieczorny rytuał to dwuetapowe oczyszczanie, 2x w tygodniu peeling, lub maska, tonik, esencja, lekkie serum, i mieszanka gęstszych serum (3 lub 4) z kremem. Poranki są ciut uboższe i sprowadzają się do mycia delikatną pianką, toniku, esencji, serum i kremu z filtrem. Dodajcie do tego zamiast podstawowego kremu, specyfik, który de facto łączy w sobie esencję sera i krem. Wyjdzie wam zdecydowanie za dużo. Skóra po prostu nie jest w stanie sobie z tym poradzić i produkty zamiast wchłaniać się, będą się na niej zwyczajnie rolować. Niestety sporo czasu i frustracji minęło zanim zorientowałam się w czym rzecz i z rutyny, w którą włączyłam Swanicoco wyłączyłam wszystkie inne produkty poza lekkim tonikiem. I wiecie co? Wtedy ten produkt zaczął działać cuda.

Okazuje się, że Swanicoco jakimś cudem stworzyło produkt, który łączy w sobie zalety wielu produktów, przez co ograniczenie rutyny do dwóch specyfików stało się realne i to bez strat na jakości pielęgnacji.

Czy jest to produkt dla wszystkich?

Pomimo łączenia w sobie funkcji wielu produktów, nie nazwałabym tego kremu specyfikiem uniwersalnym. Zadowoleni będą z pewnością właściciele cer od normalnej do suchej, te przetłuszczające się lub tłuste mogą mieć duży problem z wchłanialnością produktu, na co może pomóc mieszanie go z kilkoma kroplami żelu hialuronowego. Na swojej mieszanej twarzy zauważam, że policzki wręcz spijają krem, podczas gdy na brodzie i czole dłużej pozostaje wyczuwalna warstwa filmu, które nie wchłania się też do całkowitego matu i sprawia, że skóra klei się w tych miejscach przez cały dzień. Przyznam też, że w moim przypadku Biologia nie spełnia się w roli kremu na dzień, sprawia, że nawilżające podkłady brzydko się wybłyszczają, a matujące czasami wręcz rolują. Minerały potrafią mi się brzydko przykleić, tworząc w strefie T nieestetyczne plamy.

Czy mimo to znalazłam dla niego zastosowanie? Tak. Krem ten świetnie sprawdza mi się jako element wieczornej pielęgnacji, kiedy ze względu na użyte preparaty (kwasy peelingujące lub kwas alfa-lipolowy), muszę uważać, aby pozostałe produkty nie zawierały substancji potencjalnie drażniących. Dodatkowo, moja mama, której sprezentowałam ten krem była nim wręcz zachwycona, a jej sucha skóra przy regularnym stosowania nabrała blasku i jedności. Gołym okiem widać było też, że poziom nawilżenia znacznie wzrósł i zwiększył się napięcie skóry, przez co zmarszczki uległy wypłyceniu.

Podsumowanie

Czy po skończeniu słoiczka sięgnę kiedyś po ten krem? Dla siebie nie. Zbyt bardzo pokochałam warstwową pielęgnację, aby rezygnować z niej dla produktu wielofunkcyjnego, który nie do końca odpowiada potrzebom mojej skóry. Z pewnością zaś sięgnę po niego jako po prezent dla mojej mamy i wszystkich innych osób z suchą i dojrzałą skórą.

Skład INCI

Camellia Sinensis Callus Culture Extract, Panax Ginseng Callus Extract, Butylene Glycol, Glycerin, Stearic acid, Caprylic/Capric TriGlycerides, Niacinamide, 1,2-Hexanediol, Betaine, Glycereth-26, Pyrus Pyrifolia (Pear) Fruit Extract, Citrus Junos Callus Extract, Leontopodium Alpinum Callus Culture Extract, Neofinetia Falcata Callus Culture Extract, Myrothamnus Flabellifolia Callus Culture Extract, Hydrolyzed Algae Extract, Lactobacillus/Soybean Ferment Extract, Saccharomyces/Viscum Album (Mistletoe) Ferment Extract, Panax Ginseng Root Extract Saccharomyces/Imperata Cylindrica Root Ferment Extract, Glycerin, Hydrogenated Lecithin, Ceramide NP, Propolis Extract, Bifida/Panax Ginseng Root Ferment Filtrate, Terminalia Chebula Fruit Extract, Ophiopogon Japonicus Root Extract, Avena Sativa (Oat) Kernel Extract, Pisum Sativum (Pea) Extract, Panax Ginseng Root Extract, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Sodium Hyaluronate, Morus Alba Bark Extract, Astaxanthin, Houttuynia Cordata Extract, Glycyrrhiza Glabra (Licorice) Root Extract, Biosaccharide Gum-1, Beta-Glucan, Polyglyceryl-3 Stearate, Cetearyl Olivate, Calophyllum Inophyllum Seed Oil, Tocopherol, Carbomer, Allantoin, Arginine, Lavandula Angustifolia (Lavender) Oil, Boswellia Carterii Oil, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Oil, Citrus Nobilis (Mandarin Orange) Peel Oil, Adenosine

I na koniec podrzucam jeszcze tabelkę ze Skincarisma dzięki której w szybki sposób można przeanalizować każdy produkt po składzie.

Ingredient Name & Cosmetic FunctionsNotes
Camellia Sinensis Callus Culture Extract
(Skin Conditioning,Perfuming)
Panax Ginseng Callus Extract
(Skin Conditioning,Skin Protecting,Antioxidant)
Butylene Glycol
(Solvent,Skin Conditioning,Masking,Fragrance,Humectant,Viscosity Controlling,Viscositydecreasing Agent)

Good for Dry Skin
 
Comedogenic Rating (1)
Glycerin
(Denaturant,Fragrance,Hair Conditioning,Humectant,Skin Protecting,Viscosity Decreasing Agent,Perfuming,Solvent)

Good for Dry Skin
Stearic Acid
(Masking,Fragrance,Emulsion Stabilising,Emulsifying,Sufactant,Refatting)

Bad for Oily Skin
 
Fungal Acne Trigger
 
Comedogenic Rating (3)
Caprylic/Capric Triglyceride
(Solvent,Skin Conditioning,Masking,Perfuming,Emollient)
Niacinamide
(Skin Conditioning,Hair Conditioning,Smoothing)

Brightening
 
Anti-Aging
1,2-Hexanediol
(Solvent)
Betaine
(Skin Conditioning,Humectant,Viscosity Controlling,Antistatic Agent,Hair Conditioning)
Glycereth-26
(Solvent,Humectant,Viscosity Controlling,Viscosity Decreasing Agent)
Pyrus Pyrifolia (Pear) Fruit Extract
Citrus Junos Callus Extract
Leontopodium Alpinum Callus Culture Extract
Neofinetia Falcata Callus Culture Extract
(Skin Conditioning)
Myrothamnus Flabellifolia Callus Culture Extract
Hydrolyzed Algae Extract
(Skin Conditioning)
Lactobacillus/Soybean Ferment Extract
(Skin Conditioning)
Saccharomyces/Viscum Album (Mistletoe) Ferment Extract
Saccharomyces/Imperata Cylindrica Root Ferment Extract
(Emollient)
Hydrogenated Lecithin
(Skin Conditioning,Surfactant,Emulsifying,Suspending Agent- Nonsurfactant)
Ceramide
Anti-Aging
Propolis Extract
(Skin Conditioning)
Bifida/Panax Ginseng Root Ferment Filtrate
(Skin Conditioning)
Terminalia Chebula Fruit Extract
(Skin Conditioning)
Ophiopogon Japonicus Root Extract
(Skin Conditioning,Humectant,Tonic)
Avena Sativa (Oat) Kernel Extract
(Skin Conditioning,Emollient,Abrasive,Antioxidant)
Pisum Sativum (Pea) Extract
(Skin Conditioning,Skin Protecting)
Panax Ginseng Root Extract
(Emollient,Hair Conditioning,Skin Protecting,Tonic)
Aloe Barbadensis Leaf Extract
(Skin Conditioning,Emollient,Humectant)

Good for Sensitive Skin
Sodium Hyaluronate
(Skin Conditioning,Humectant)

Promotes Wound Healing
 
Good for Dry Skin
Morus Alba Bark Extract
(Skin Conditioning)

Brightening
 
Good for Dry Skin
Astaxanthin
(Skin Conditioning,Cosmetic Colorant)
Houttuynia Cordata Extract
(Skin Conditioning)
Glycyrrhiza Glabra (Licorice) Root Extract
(Skin Conditioning,Perfuming,Humectant,Antioxidant)

Brightening
 
Acne-Fighting
Biosaccharide Gum-1
(Skin Conditioning)
Beta-Glucan
(Skin Conditioning,Bulking Agent)

Good for Dry Skin
Polyglyceryl-3 Stearate
(Skin Conditioning,Emollient,Surfactant,Emulsifying)
Cetearyl Olivate
(Hair Conditioning)

Fungal Acne Trigger
Calophyllum Inophyllum Seed Oil
(Skin Conditioning,Hair Conditioning,Antimicrobial,Uv Absorber,Antioxidant)
Tocopherol (Vitamin E)
Anti-Aging
 
Good for Dry Skin
 
Comedogenic Rating (3)
Carbomer
(Viscosity Controlling,Viscosity Increasing Agent,Emulsion Stabilising,Gel Forming)
Allantoin
(Skin Conditioning,Skin Protecting,Soothing)

Good for Oily Skin
 
Good for Sensitive Skin
Arginine
(Skin Conditioning,Masking,Fragrance,Antistatic Agent,Hair Conditioning)
Lavandula Angustifolia (Lavender) Oil
(Skin Conditioning,Fragrance)

Bad for Sensitive Skin
Boswellia Carterii Oil
(Masking,Tonic)
Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Oil
(Skin Conditioning)
Citrus Nobilis (Mandarin Orange) Peel Oil
(Skin Conditioning,Masking,Fragrance,Tonic)
Adenosine
(Skin Conditioning)

Anti-Agin
0 0 vote
Article Rating

Może Ci się również spodobać....

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments