Makijaż, Pielęgnacja koreańska

Wiosną i latem mniej znaczy lepiej- kremy BB od Skin79, Missha i It’s skin

Temat kremów BB został chyba przerobiony od lewej do prawej i nazad. Pisali o nich wszyscy, więc po co pisać znowu? Bo ja też mam coś do powiedzenia i być może moja opinia pędzie dla kogoś przydatna :). O jakiego rodzaju produktach jest mowa? Jeśli ktoś jeszcze nie miał do czynienia z kremami BB to śpieszę wyjaśnić, iż owe produkty to mazidło do zadań specjalnych: mają wyrównać koloryt skóry, rozjaśniać, zmatowić (lub dodać blasku), pielęgnować i co najważniejsze- zapewnić ochronę przed promieniowaniem UV. Istny Rambo wśród kremów, taka hybryda podkładu i kremu pielęgnującego.

No dobra, niby jasne, i pewnie na półkach w drogerii widziałyście kremy BB. W swoich zasobach ma je chociażby Bourjois , Garnier, AA, Golden Rose, Avon, Maybelline. Po co sięgać więc po produkty koreańskich marek? Odpowiedź jest bardzo prosta- bo są lepsze, niż ich europejscy odpowiednicy. Azjaci, w przeciwieństwie do Europejczyków mają o wiele dłuższą tradycję świadomego dbania o skórę przy uwzględnieniu jej potrzeb, a nie wieku, jak również w patologiczny czasami dla nas sposób, bronią się przed opalenizną, przez co na długo pozostaje ona świeża i młoda.

Pod tekstem znajdziecie też swatche kremów w zestawieniu z najpopularniejszymi podkładami drogeryjnymi. Być może ułatwi to komuś podjęcie decyzji co do koloru.

Zainteresowanych tematem filtrów odsyłam zaś do recenzji SKIN79 Waterproof Sun Gel, gdzie możecie poczytać o tym czym one są  i co może nam zrobić promieniowanie UV.

 

Porady ogólne:

  1. Krem BB możemy nakładać gąbeczkami, pędzlami ale moim zdaniem najlepiej sprawdzą się własne palce. Krem najpierw rozsmarowujemy, a później wklepujemy w skórę.
  2. Zawsze używamy na początku cieniutkiej warstwy. Z kremami łatwo przesadzić, przez co zamiast naturalnego efektu serwujemy sobie twarz woskowej lalki. Warstwy w miarę potrzeby możemy dokładać, lub doklepać krem bezpośrednio w problematycznych miejscach.
  3. Azjatyckie kremy bb jak na standardy europejskie  świecą się na twarzy. W większości jest to taki „zdrowy glow”, ale niektórym może przeszkadzać efekt tzw. mokrej twarzy. Świetnie z błyszczeniem radzą sobie jednak wszelkie pudry wykończeniowe.
  4. Kremy BB to nie podkłady, nie zastygają na naszej skórze. W związku z tym jeśli chcemy aby lepiej się trzymały i nie przesuwały po całej twarzy dobrze je utrwalić pudrem. TIP: u mnie świetnie sprawdza się utrwalenie podkładem mineralnym od Annabelle Minerals  (uwaga, podkłady mineralne często dają efekt ducha na zdjęciach)
  5. Testowane przeze mnie kremy pozwalały na dodatkową aplikację bronzerów, róży i rozświetlaczy pudrowych lub prasowanych. Kremowe produkty powodowały ścieranie się produktu.

A teraz przejdźmy do części właściwej

it''s skin

Od producenta: Aksamitny krem BB przeznaczony do cery mieszanej i tłustej.

Formuła kremu wykorzystuje działanie szeregu składników aktywnych, m.in. regulującej nadprodukcję sebum witaminy B3 (niacynamid), antyoksydacyjnej witaminy E, ujędrniającej adenozyny oraz nawilżającego kwasu hialuronowego. W efekcie krem skutecznie reguluje wydzielanie sebum oraz przeciwdziała błyszczeniu się strefy T. Ma również działanie antybakteryjne oraz nie powoduje powstawania zaskórników. Lekka, kryjąca formuła zapewnia perfekcyjne ujednolicenie kolorytu cery oraz bardzo dobre ukrycie przebarwień i drobnych niedoskonałości.

Filtr UV: SPF 36 PA++

Tonacja: neutralna w stronę ciepłej, z delikatnymi różowymi podtonami

Konsystencja:  lekka, delikatnie lejąca

Trwałość: ok 4h, średnia

Pojemność: 35g

Cena: 39,99zł

Ode mnie: Jest to najdelikatniejszy krem spośród przeze mnie recenzowanych. Ma lekką, półpłynną konsystencję. Nakładany w niewielkiej ilości ładnie wyrównuje kolory i minimalnie matuje. Nakładany w większej ilości u mnie podkreśla pory i i dość szybko migruje w zmarszczki. Twarz po użyciu kremu, pomimo utrwalenia pudrem, dość szybko zaczęła mi się wyświecać, dlatego nie sądzę, aby miał on sprawdzić się u osób z tłustą cerą. Dla kogo będzie najlepszy? W mojej ocenie dla nastolatek ze względnie gładką cerą.

it's skin
osadzanie się kremu w lwiej zmarszczce

 

it's skin

skin79 panda

Skin79, Animal BB cream DARK PANDA

Od producenta:Animal BB Cream to inteligentne połączenie podkładu, kremu pielęgnacyjnego i filtra UV, który zaspokaja potrzeby każdego typu skóry. Trzy odcienie kremu odpowiadają trzem, najbardziej popularnym typom urody w Polsce. Zapewniają doskonałe krycie, ukojenie, wygładzenie i nawilżenie.

Dark Panda to lekki krem w kolorze jasnego beżu, który z łatwością dopasowuje się do większości karnacji. Zawiera wyciąg z bambusa, bogate źródło  flawonoidów, składników mineralnych i witamin, sprzyja tworzeniu się włókien elastycznych w tkance łącznej, wpływa również na fibroblasty, stymulując je do produkcji kolagenu. Witamina B3 zwiększa nawilżenie i elastyczność skóry, wspomaga walkę z przebarwieniami, sprzyja gojeniu i regeneracji skóry.

Filtr UV: SPF 50+, PA +++

Tonacja: ciepła, z żółtymi podtonami

Konsystencja: średnio- gęsta

Trwałość: ok. 6-7 h

Pojemność: 30ml

Cena: 70zł (w promocji od 39zł)

Ode mnie: Bardzo przyjemny krem na co dzień, kiedy potrzebujemy szybko wyskoczyć do miasta, lub wybrać się na spacer. Ma lżejszą niż SKIN79 Orange konsystencję, trochę mniejsze krycie i odcień o jeden-dwa tony jaśniejszy. Dość dobrze trzyma się twarzy i po utrwaleniu pudrem nie będzie się ruszał przez kilka godzin.

skin79 panda

missha 21

Missha, M Perfect Cover BB Cream SPF42 PA+++, nr 21

Od producenta:  Światowy bestseller wśród kremów BB, doskonale kryjący, rozjaśniający, chroniący przed promieniowaniem UV oraz redukujący zmarszczki.

Filtr UV: SPF 42 PA + + +

Tonacja: neutralna, minimalnie w stronę chłodnej

Konsystencja: średnio- gęsta

Trwałość: 6-8h

Pojemność: 20ml/50ml

Cena: 29zł/70zł

Ode mnie: Mam mieszane uczucia co do tego kremu i do końca nie mogę się zdecydować czy go lubię, czy też nie. Z czego to wynika? Z problematycznej aplikacji. Ja podkłady bb nakładam palcami, gdyż ani gąbki, ani też pędzle nie sprawdzają mi się przy tej specyficznej konsystencji. Ten krem jednak bardzo ciężko mi się nakłada i wpracowuje w skórę, ale po nałożeniu, bardzo ładnie się wtapia i nadaje skórze taki satynowy blask. Jak każdy krem, potrzebuje on utrwalenia pudrem.

missha 21

skin79 pink

SKIN79 Krem BB Hot Pink Super+ Beblesh Balm Triple Functions

Od producenta: 

Najchętniej kupowany azjatycki krem BB na polskim rynku. Przeznaczony dla cery poszarzałej, tłustej, przebarwionej. Matte Finish Melting Formula daje naturalne, pudrowe wykończenie makijażu.

Podwyższony filtr SPF30 chroni skórę przed promieniowaniem. Krem BB Hot Pink działa wybielajaco i przeciwzmarszczkowo.

Filtr UV: SPF 30, PA ++

Tonacja: neutralna

Konsystencja: gęsta, tłustawa

Trwałość: 8-10h

Pojemność: 7g/40ml

Cena: 19,99zł/ 99zł

Ode mnie:  Jeden z moich ulubionych produktów, jest bardzo trwały i ładnie trzyma się na twarzy. Jedynym minusem jest kolor, który na mnie wygląda lekko gipsowo, ale po dodaniu brązera, lub zmieszaniu z kolegą Orange (bardzo ładnie się łączą), uzyskuję optymalny dla siebie kolor. Jest to mój krem na zimę, gdyż ze względu na tonację mocno odcina się od nawet lekko opalonej skóry. Krem ma bardzo dobre krycie i jest niesamowicie wydajny, jedna pompka wystarczy do pokrycia całej twarzy. Ważną uwagą jest to, że po aplikacji daje duży glow, więc osoby z tłustą cerą się z nim nie polubią.

missha 21

skin79 orange

SKIN79 Krem BB Super+ Beblesh Balm SPF 50+ PA+++ORANGE

Od producenta: Europejki pokochały ORANGE za kolor, który jest najbardziej zbliżony do europejskich podkładów drogeryjnych, jednocześnie zachowując wszelkie właściwości azjatyckiego kosmetyku typu BB cream.  Lekka formuła oraz żółte tony nadają skórze jednolity odcień, staje się gładka, świeża i promienna. Krem posiada kompleks regulujący pracę gruczołów łojowych, jest więc idealną propozycją na lato. Pomaga zachować zdrowy wygląd skóry, ponadto posiada wysoki filtr przeciwsłoneczny SPF50+PA+++ Wysoka zawartość naturalnych olejów utrzymuje skórę jędrną

i nawilżoną, ekstrakty roślinne mają działanie przeciwzmarszczkowe. Fitosfingozyna wzmacnia barierę ochronną naskórka i działa kojąco na niedoskonałości, również przeciwdziała powstawaniu nowych wyprysków czy zaskórników. Ceramidy uzupełniają barierę lipidową dzięki czemu wzrasta wilgotność w skórze.
Filtr UV: SPF 50+, PA+++

Tonacja: ciepła, z wyraźnymi żółtymi tonami

Konsystencja: gęsta, tłustawa

Trwałość: 10-12h

Pojemność: 7g/ 40ml

Cena: 19,99zł99zł

Ode mnie: Pewnie nikogo nie zaskoczę, jak powiem, że jest to mój faworyt. Krem ten najlepiej współgra z odcieniem mojej skóry. Mogę na nim spokojnie wykonać mój dzienny makijaż, przez co wiosną i latem w odstawkę idą u mnie klasyczne podkłady. Tak jak poprzednik, Orange ma bardzo dobre krycie i niesamowitą wydajność. Ponadto łatwo się  aplikuje, nie pozostawiając smug. Minusy? W zasadzie brak. Jakby był ciut jaśniejszy nosiłabym go cały rok.

skin79 orange

 

Swatche:

kremy bb missha, skin79, it's skin
świeżo po wyciśnięciu z pojemniczków
kremy bb missha, skin79, it's skin
w lekkim cieniu
kremy bb missha, skin79, it's skin
na słońcu
kremy bb missha, skin79, it's skin
cienka warstwa po zaschnięciu

Ktoś dotrwał do końca? Dajcie znać czy żyjecie, czy też znowu zbytnio się rozpisałam 🙂 .

Może Ci się również spodobać....

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o