Pielęgnacja koreańska

A’pieu 2+ cleansing foam

Ktoś jeszcze jest zainteresowany tematem oczyszczania? Czy zostałam w tym szaleństwie całkiem sama? 😀 Tak czy inaczej nie omieszkam nabazgrać kilka słów o moich majowych zakupach w sklepie Missha. Może skorzystacie, bo opisywane produkty są ciekawe i w bardzo przystępnych cenach. Do boju akcjo błysk!

Kto mnie obserwuje na facebooku pewnie już widział moje majowe łowy piankowe (jeśli nie, w każdej chwili możecie nadrobić to przeoczenie 😛 ) Szczególnie zainteresowałam się nową serią 2+ od siostrzanej firmy Missha- A’pieu.

W skład nowych produktów myjących wchodzą pianki:

1. Fresh Blacksoap – oczyszczająca pianka na bazie czarnego mydła przeznaczona do pielęgnacji skóry tłustej, mieszanej i problemowej. Skutecznie usuwa makijaż, zanieczyszczenia oraz nadmiar sebum.

a'pieu 2+ a'pieu 2+

2. Sticky Murumuru– kojąco-regenerująca pianka oczyszczająca stworzona na bazie masła murumuru. Działa przeciwzapalnie, łagodzi podrażnienia, usuwa martwy naskórek, przywraca równowagę płaszcza lipidowego skóry. Dzięki zawartości ekstraktu z lnu oraz papai 2+ Murumuru Cleansing Foam nie tylko usuwa makijaż, ale również wygładza oraz dostarcza niezbędnych składników odżywczych.

a'pieu 2+ a'pieu 2+

3. Moist Seaberry– nawilżająca pianka do mycia twarzy na bazie ekstraktu z rokitnika. Produkt ma lekką, żelową konsystencję, dzięki czemu nie powoduje podrażnień. Pianka ma działanie oczyszczające, a dzięki zawartości olejku ze słodkich migdałów oraz miodu nie przesusza skóry.

 

a'pieu 2+ a'pieu 2+

Wszystkie występują w pojemnościach 130ml i cenie regularnej 26,99.

Zapach:

Zapachy wszystkich produktów są delikatne i niedrażniące. Żółty pachnie szarym mydłem, czerwony tak standardowo jak żel do mycia twarzy, czarny jest ciut bardziej intensywny i pachnie perfumami.

Moc myjąca:

Jeśli chodzi o zapewnienia producenta co do usuwania makijażu, to są one trochę na wyrost. Owszem, podkład czy krem bb zostaną zmyte, ale z tuszem i eyelinerem sobie nie poradzi. Więc jeśli używamy odrębnego preparatu do demakijażu oczu, to jest jak najbardziej ok. Co do samej mocy myjącej to najgłębiej- czego się można była spodziewać po opisie- myje pianka żółta (daje efekt piszczenia skóry). Trochę słabiej czarna, natomiast czerwona jest najsłabsza i makijażu nie usunie, więc najlepiej sprawdzi się jako poranny zmywak. Czerwona też nie wysusza twarzy.

Konsystencja:

No i tutaj pojawia się drobny zgrzyt. Producent opisuje wszystkie produkty jako pianki myjące, a w mojej ocenie tylko jeden produkt pianką z konsystencji wytwarzanej piany jest. Mowa o żółtej tubce, której zawartość po namoczeniu i roztarciu wytwarza mięsistą pianę. Czarny jest czymś pośrednim pomiędzy pianką a kremem myjącym, natomiast czerwony to gęsty żel, który pieni się jak żel, nie wytwarzając zbitej piany.

Podsumowanie:

Pomimo, iż produkty do końca nie spełniają obietnic producenta, w dalszym ciągu uważam, że jest to ciekawa i tania alternatywa dla droższych produktów myjących. Warto jednak przed zakupem zastanowić się w jakim celu zmywaki będą używane i dobrać ten dla swoich potrzeb. Króciutko podsumowując:

  1. żółty- dla skóry tłustej i mieszanej/ trądzikowej, wymagającej dużego oczyszczenia, może też służyć do zmywania lekkiego/ średniego makijażu
  2. czerwony-dla skóry normalnej/mieszanej w kierunku suchej, nie do demakijażu
  3. czarny- dla skóry normalnej i mieszanej w kierunku tłustej, może też służyć do zmywania lekkiego makijażu

Jeśli nie czytaliście poprzednich wpisów o piankach to możecie je znaleźć:

-pianki myjące- tu

-pianki w płynie – tu

Miałyście okazję testować te produkty? A może macie swoje ulubione oczyszczacze? Podzielcie się opiniami i do poczytania 🙂

Może Ci się również spodobać....

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
1 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
Beasojaaa Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
sojaaa
Gość
sojaaa

„Owszem, podkład czy krem bb zostaną zmyte, ale z tuszem i eyelinerem sobie nie poradzi.” Przecież na opakowaniu jest jasno napisane, że chodzi o demakijaż TWARZY i żeby omijać oczy, więc zupełnie nie rozumiem tej uwagi :p