Pielęgnacja koreańska

A’Pieu Mashed Potato Pack

Czas zacząć ziemniaczaną ofensywę. Bo tak, to jest czas, kiedy na niedzielnym stole królują młode kartofle, a u mnie dla odmiany w łazience zagościła ziemniaczana maska całonocna. Jeśli ciekawi Was, czy można spożytkować ziemniaki inaczej niż zapełniając brzuchy, pędząc alkohol lub rzeźbiąc pieczątki, to zapraszam dalej.

Maskami całonocnymi zainteresowałam się jakiś czas temu. I owszem, jest w Internecie szał na maski od Laneige, ale przyznam, że trochę zniechęciła mnie ich cena, więc rozpoczęłam poszukiwania na własną rękę. Jak znalazłam mojego ziemniaczanego bohatera.. no wiadomo, że przypadkiem… Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym przy okazji poszukiwań jednej określonej rzeczy, nie kupiła trzech innych i tak się też stało tym razem. Robiąc zakupy na missha.pl do koszyka trafiła też ta maska.

A’Pieu, jak już wspomniałam we wpisie o piankach- klik– A’Pieu jest siostrzaną marką Missha, więc nie powiem, moje oczekiwania co do jakości maski były dość duże. Maseczka występuje w plastikowej tubie o pojemności 130 ml i w regularnej cenie 37,99zł.

A czym są właściwe te maski całonocne? To nic innego jak takie- przeważnie gęste- kremy lub żele, które stosujemy po ostatnim kroku pielęgnacji wieczornej (nałożeniu kremu), lub zamiast niego. Mają one za zadanie jeszcze bardziej odżywić/nawilżyć/wygładzić/rozjaśnić/uspokoić naszą skórę- w zależności od tego, jakie jest przeznaczenie konkretnego produktu.

Mashed Potato Sleeping Pack

Ta konkretna maska ma za zadanie łagodzić podrażnienia powstałe podczas długiej ekspozycji na promienie słoneczne- czyli akurat w sam raz produkt na lato. Jako zalety produktu producent podaje:
• Zawartość witaminy C.
• Poprawę tekstury skóry, jej rewitalizację
• Lekką formułę, która nie pozostawia uczucia tłustości.
• Poprawę nawilżenia skóry: do 15%

Jeśli chodzi o strukturę to mamy tu produkt o konsystencji żelowo-kremowej. Niezbyt luźnej. Przypominającej z wyglądu rozwodnione i zżelowane puree :P. Produkt jest bardzo wydajny i jego objętość równa ziarnku fasoli wystarcza do rozsmarowania na twarzy dość grubej warstwy. Można zawsze nakładać jej mniej, ale ja wychodzę z założenia, że jak ma się wchłaniać całą noc, to musi być co się wchłaniać- ot taka chłopska logika.

Po posmarowaniu maska częściowo się wchłania, pozostawiając jednak warstwę na skórze. O dziwo nie lepi się ona zbytnio i nie muszę się martwić, że rano moja grzywka będzie przyklejona do czoła, a przez to tłusta. Nie miałam też wysmarowanej maską poduszki- a przypomnę- śpię dziobem w dół.

Czy działa?

Moim zdaniem tak. Już po pierwszym użyciu, po przebudzeniu widziałam, że moja skóra jest bardziej świetlista, lepiej nawilżona i wszystkie wygniotki od poduszki szybciej się prostowały. Maska też ładnie się zmywa, więc w zależności od tego czy rano szorujecie twarz, czy też przemywacie ją delikatnie hydrolatem/płynem micelarnym, bez problemu usuniecie resztki.

Czy coś mi się nie podoba?

Jest takie małe coś, ale to raczej moje czepialstwo. Nie podoba mi się jej zapach. Maska bowiem pachnie czymś ciężko- kwiatowym, co dla mnie totalnie nie zgrywa się z pospolitym kartoflem. Nie mówię, że od razu powinna ona waniać swkarkami, ale żeby chociaż nie pachniała niczym, to byłoby super. Pomimo dziwacznego zapachu maska nie drażni oczu, więc wrażliwcy- spokojnie, możecie jej używać.

Czy warto?

Jeśli rozpoczynacie swoją przygodę z maskami całonocnymi, to jest całkiem niezły wybór. Jeśli zaś budżet nie jest ograniczeniem, to z pewnością znajdziecie lepszy produkt- ale walnęłam oczywistością… brawo ja…

Ja na pewno swoją maskę zużyję do końca. Czy kupię kolejną, na ten moment nie wiem.

Skład

Skład maski nie jest jakiś szalony. Zawiera ona dość wysoko zapach- pewnie dlatego jest taki wyczuwalny, ale i mamy w środku sporo fajnych ekstraktów.

Skład: Water, Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, Propanediol, Cetearyl Olivate, 1,2-Hexanediol, Sorbitan Olivate, Dimethicone, Sodium Acrylates Crosspolymer-2, Butylene Glycol, Ammonium Acryloyldimethyltaurate/VP Copolymer, Xanthan Gum, Sodium Polyacrylate Starch, Fragrance, Ethylhexylglycerin, Caprylyl Glycol, Portulaca Oleracea Extract, Disodium EDTA, Theobroma Cacao (Cocoa) Extract, Solanum Tuberosum (Potato) Pulp Extract, Silica, Daucus Carota Sativa (Carrot) Root Extract, Dextrin, Heptane, CI 19140, Phenoxyethanol, Cucumis Sativus (Cucumber) Fruit Extract

 

Tyle ode mnie. Jeśli macie używałyście masek całonocnych, to podzielcie się swoimi propozycjami. Z chęcią spróbuję czegoś nowego 😀

Może Ci się również spodobać....

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o