Pielęgnacja, Pielęgnacja koreańska

Denko #4

Kolejny miesiąc minął i przyszedł czas na nowe denko. Tym razem trafiło mi się sporo naprawdę fajnych produktów, wartych polecenia i kilka totalnych bubli, które należałoby omijać szerokim łukiem. Nie przedłużając zapraszam dalej.

Do mycia i pielęgnacji włosów:

Nutka szampon do włosów czarna porzeczka i białe kwiaty– zużyty po wielu bólach. Krótką recenzję trakcie używania wrzuciłam na instagram i od tego czasu nic się nie zmieniło. Szampon jest szalenie niewydajny, wodnisty, niepieniący i nic nierobiący. W zasadzie to miałam wrażenie, jakbym włosy myła samą wodą. Nie polecam, nie wrócę do niego.

Floslek Elestaboin R regenerująca maska do włosów– bubelek. Maska nie robiła nic, a przy tym paskudnie śmierdziała „apteką”. Dodatkowo miała dość tępą konsystencję, przez co trzeba jej było sporo nałożyć na włosy, żeby pokryć je dokładnie produktem.

Cien maska do włosów intensywnie odbudowująca z keratyną– jakże genialny i tani jest to produkt. Jest to nic innego niż maska z Lidlowskiej marki. Wracam do niej co jakiś czas, zniechęcona próbami znalezienia innej maski/odżywki do włosów. Bardzo fajnie wygładza włosy, ułatwia ich rozczesywanie, nie obciąża i nie puszy. W sumie to nie wiem, po co szukam innej…może dlatego, że tak kocham nowości 😛

Natura Siberica- szampon do włosów zniszczonych i farbowanych– kolejny cudowny produkt. Uwielbiałam ten szampon. Bardzo fajnie mył, miał gęstą konsystencję, przez co nie przelewał się przez palce. Nie wysuszał włosów i cudnie pachniał tak ziołowo- świeżo. Używałam go ja i mój Pół, który cichcem podkradał mi go z półki. W tej chwili mam innych szampon z tej firmy, ale ten wolę zdecydowanie bardziej.

denko 4

Do mycia i pielęgnacji ciała:

Chusteczki nawilżane Dada- zamiast kupować drogie chusteczki do demakijażu, można zainwestować o wiele mniejszą kwotę w chusteczki dla dzieci i niemowląt. Przyjemnie zmywają one twarz, ale nie usuwają całkowicie całego makijażu. Nie poradzą też sobie z makijażem wodoodpornym. Mimo tego często używam ich przy pierwszym etapie demakijażu, żeby później domyć pozostałości olejkiem myjącym

Jeju volcanic pore cleansing foam od Innisfree– bardzo fajna i wydajna pianka myjąca. Niewiele wystarczy, żeby wytworzyć gęstą pianę. Nie nadaje się dla swój suchych i odwodnionych. Przy codziennym stosowaniu może lekko przesuszać cerę. Ma bardzo delikatny i neutralny zapach.

Krem do oczyszczania twarzy z olejkiem z soi Avon- w zasadzie opinia o nim nie zmieniła mi się od czasu recenzji- klik. Może jedynie okazał się ciut bardziej wydajny, ale i tak niezbyt przyjemnie mi się go używało.

Biotanique oczyszczający żel micelarny– bardzo przyjemnyprodukt, który pachniał świeżymi cytrusami. Fajnie radził sobie ze wstępnym demakijażem. Na upartego można nim było zetrzeć też większą ilość wodoodpornego makijażu, aczkolwiek ja nie lubię trzeć wacikiem po twarzy. Pozostawiał na skórze lekką lepkość, przez co wymagał domycia wodą lub innym środkiem myjącym.

Avon Rio cocktail żel pod prysznic- bardzo żel pachnący jak mochito. Przez miętę dawał uczucie chłodzenia, przez co najlepiej używało mi się go w gorące dni. Z pewnością wróci do mnie w przyszłym roku na wakacje

Avon Caribbean Colada żel pod prysznic- oj, nie polubiliśmy się. Przede wszystkim żel pachnie czymś nieokreślonym, słodkim i mdłym. Nie czułam tu absolutnie kokosa ani papayi. Dodatkowo posiada bardzo gęstą konsystencję, którą ciężko wytrzepać z butelki. Oprócz tego mył, ale używanie go nie było przyjemnością.

Allverne mydło bergamotka/limonka– bardzo przyjemny produkt,o cudnym, świeżym zapachu. Mył, dobrze się pienił. Polubiłam go. Szkoda, że niewystępuje w większych pojemnościach.

CosrX Low PH Good Morning Gel Cleanser- genialny produkt. Jego recenzję znajdziecie tutaj- klik. Na pewno zamówię kolejną butelkę, muszę tylko trochę przerzedzić zapasy.

Green Pharmacy pianka do higieny intymnej- pisałam o niej tutaj- klik. Bardzo dobry produkt, którego można też używać do mycia buzi. Jedyna moja uwaga po zdenkowaniu, że jak na piankę, to miał taką średnią wydajność.

denko 4

Maski:

Puraderm maska kolagenowa z awokado- łup Biedronkowy. O dziwo całkiem fajna, nawilżająca i kojąca maska, faktycznie po jej użyciu czułam, że moja skóra jest ze mnie „zadowolona” 😛

Holika Holika Makgeolli Brightening Mask Sheet– nic szczególnego, oprócz lepkiej warstwy po zdjęciu nic nie dała. Ani rozjaśnienia,ani oczyszczenia czy też nawilżenia nie zauważyłam. Szkoda kasy

Pilaten Hydrating Whitening Mask– nawilżająca to ona była, rozjaśniającą bym ją nie nazwała. Szału nie było, taka sobie po prostu poprawna maska.

Papaya- maska z Biedronki. Nie mam pojęcia z jakiej to firmy, ale z pewnością jest to produkt znany większości z Was. Cudów nie oczekujcie, ale maska była całkiem fajna. Jedna uwaga, to dość intensywny zapach, który może przeszkadzać.

Natural Skincare Plant Bleaberry- maska aliexpressowa, bez szału, ukojenia trochę dała, drugi nos mi nie urósł. Jak zwykle kupujecie na własną odpowiedzialność

Tony Moly Pureness 100 maska z kawiorem– bardzo przyjemna maska, choć z trochę zbyt dużą płachtą musiałam się pogimnastykować. Moja skóra została do tego stopnia nawilżona, że nie chciała później wchłonąć żadnego kremu. Polecam

Mizon Enjoy Vital-up time- ta maska zrobiła mi nieładną niespodziankę. Niby jest to maska wzmacniająca, ale zawiera w sobie ekstrakt z cytryny, który nie dość, że szczypał podczas noszenia, to jeszcze podrażnił mi twarz. W sumie to jestem zdziwiona, bo często używam serum z witaminą C, ale w tym składniku ewidentnie coś mi się nie spodobało

Puraderm maska do stóp Jabłko- o dziwo bardzo przyjemna, nawilżająca maska. Wiadomo, nie sprawi, że zrogowaciałe pięty nagle będą cudownie gładkie, ale dla kogoś kto po całym dniu na słońcu w odkrytych sandałach potrzebuje nawilżyć stopy, będzie jak znalazł.

denko 4

Różne:

Syoss Fiber Flex lakier– niby znam ten lakier, ale tym razem coś im chyba nie pykło w mieszalni albo sknocili spryskiwacz. Zdarzało mi się,że zamiast mgiełki sikał mi na włosy, które natychmiastowo się zlepiały. Mam kolejny produkt z serii, który nie robi takich numerów, także nie poddawajcie się jak też trafiłyście na felerną partię.

Fa antyperspirant do ciała magno- wanilia– nie lubię zapachu wanilii, ale w tym połączeniu był całkiem znośny. Nazwałabym go dezodorantem a nie antyperspirantem, bo nie widziałam, żeby jakoś przeciwdziałał poceniu się,raczej maskował odorek dość intensywnym zapachem. Dla mnie bez szału. Zawiera aluminium.

Avon intensiva relief krem do rąk- nie przepadałam za nim ani ja, ani mój Pół. Ma gęstą, wazelinową konsystencję, która długo się wchłania i zostaje na rękach, lepiąc się do wszystkiego. Nie wróci do mnie

E-naturalne.pl witamina B5– dodatek do kremów i ser, łagodzi i nawilża skórę. W zasadzie nic więcej dodawać nie muszę.

Tołpa złuszczające chusteczki do ekspresowej odnowy ciała- odnowy nie było, tym bardziej ekspresowej. Osobom zainteresowanym kwasami polecam zainteresować się jakimiś konkretniejszymi produktami, np. z marki SR-Skincare (recenzja pewnie za jakiś miesiąc pojawi się na blogu).

So’bio Etic krem przeciwzmarszczkowy na dzień– pomimo cudnego arganowego zapachu nie był to krem dla mnie, ani tym bardziej na noc.Produkt ma niesamowicie gęstą i tłustą konsystencję, którą mają u mnie produkty przeznaczone do pielęgnacji wieczornej. Jednakże nawet wieczorem nie mogłam go używać, bo po dwóch dniach zauważyłam zapychanie się porów.  Nie byłam w stanie zużyć nawet całej próbki

Isana Young plasterki na niedoskonałości– kolejna paczka za mną. Moją opinię z poprzednich denek podtrzymuję. Fajna sprawa, must have w każdym domu zamieszkanym przez sfochane pory :D.

I to tyle z mojej strony. Do zobaczenia przy kolejnych porządkach 😀 

Może Ci się również spodobać....

4
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
1 Thread replies
4 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
WerkaTesterkaBardziejmiloBeaCosmeticosmos Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Cosmeticosmos
Gość

Nieźle Ci idzie zużycie! Znam tylko maskę Mi on, szkoda, że Cię podrażnia, bo ja je dobrze wspominam 🙂

Bardziejmilo
Gość

Spore te denko 🙂 Nic stąd w sumie nie miałam okazji użyć 🙂

WerkaTesterka
Gość
WerkaTesterka

Kilka z tych kosmetykow mialam już u siebie i tak samo je pobulilam:D